Event of reality & the new life#29

Bradley oglądał sport w telewizji, a ja leżałam w poprzek łóżka opierając głowę o jego klatkę piersiową i bawiłam się jego włosami przypominając sobie ostatnie godziny, ostatni dzien.
W ogóle nie wychodziliśmy z domu. Czas spędzaliśmy głównie na kochaniu sie.
Pomimo czasu, który spędziliśmy z sobą, nadal nie mogliśmy się sobą nasycić. Cały czas byliśmy razem nie odstępując siebie na krok. Każde z nas chciało mieć drugą połówkę na wyłączność, czego efektem było to,  że odizolowaliśmy się od świata zewnętrznego i zamknęliśmy w naszym małym świecie niekończącej się przyjemności. Prawie nic nie jedliśmy, za to dużo spaliśmy i leżeliśmy. Po prostu cieszyliśmy się sobą. Teraz nasze ferie dobiegly konca i czas stawic czola rzeczywistosci. Wrocilam do szkoly a Brad do pracy. 
*wibracje telefonu*
Dostalam smsa.

OD: Brad ;*
Dzisiaj jest przesluchanie do Xfactora w naszym miescie. Umm chlopaki mnie namawiaja zeby isc... Sam nie wiem. 

DO: Brad ;*
Super. Nie masz wyboru. Musisz isc. Zrob to dla mnie. xx

OD: Brad ;*
Dla ciebie wszystko. Wiesz o tym. Widzimy sie po castingu. xo

I tak zleciala lekcja polskiego. Nie moglam sie skupic. Myslalam tylko o nim. Zawsze mial talent i juz od dluzszego czasu byl w zespole. Mysle ze ma spore szanse przejsc dalej. Trzymalam za niego kciuki.


ROK POZNIEJ...
Brad i The Vamps wygrali Xfactora. Nie moge wyrazic slowami jak jestem dumna z moich chlopcow. Ciagle koncerty, masa fanek, wywiadow. Przez trasy koncertowe rzadko sie widujemy, ale nie winie go za to. Nie chce go ograniczac. Udaje ze wszystko jest w porzadku choc czasem zdaza mi sie uronic potok lez do poduszki. 
Zalogowalam sie na tt i przegladalalam jakies posty o The Vamps. Nagle natknelam sie na zdjecie Brada obsciskujacego sie z jakas laska. "To napewno nic nie znaczy" powtarzalam sobie, ale tych zdjec bylo naprawde duzo. Na jednych przytulali sie a na niektorych nawet trzymali za rece. Nie dopuszczalam do siebie mysli ze moglby mnie zdradzac, ale fakty mowily same za siebie. Najgorsze bylo to ze ona byla taka  idealna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz